wtorek, 25 marca 2014




Nie chce tych długich słonecznym dni, prawda jest taka że się ich boję. Zimę lubię ze względu na to, ze są krótkie dni, szybko robi się ciemno, jest zimno i spokojnie można pół dnia spędzić w domu.
Gdy teraz jest coraz dłużej jaśniej, jest cieplej to głupio tak nigdzie nie wyjść. Zacznie się więc rozmyślanie z kim wyjść na dwór, samotne spędzanie słonecznych dni w domu lub samotne jeżdżenie byle gdzie,gdy już nie będe miała z kim spędzić dnia, tylko po to by gdziekolwiek wyjść. Nie chcę tego.

Co za monotonnia. Każdy dzień taki sam. Nawet gdy się czymś różni, każdy jest taki sam po prostu. Ciężko teraz znaleźć coś co sprawiało by mi sporo radości. Uśmiech to maska, to że ktoś się śmieje nie oznacza że jest super radosny. Nie odczuwam już szczęścia :) Baaardzo rzadko zdarzy się, ze je poczuję, że poczuję radość. Na ogół jej nie czuję, jest pusta.  Nic nie jest takie jak kiedyś :)

W życiu każdego człowieka przychodzą takie momenty, gdy traci wszystko co posiadał, co było dla niego najcenniejsze.

Płacz pomaga nam się na chwilę oczyścić z całego bólu. On i tak jest w nas nawet gdy nie czujemy go. Jest obecny, robi za magnes a my za lodówkę. Ale płacz jest lekiem. Jednak czasem nie ma nawet na to siły.
Tyle razy na samym dnie, tyle razy pozycja leżąca, tyle razy sztylety wbite w plecy, tyle razy skopana :)


Jutro mam wf, mam ochotę sobie poćwiczyć. Od jutra rzucam palenie, ale już tak na poważnie. Zobaczymy, czy mi wyjdzie.

Tak, odchodźcie wszyscy racja. Bo przecież mało ludzi straciłam w życiu. Bo przecież wszystko muszę przetrwać, więc co to za różnica czy ktoś mi strzeli kulke w łeb, czy odetnie go siekierą.
Mam coraz mniej. Coraz więcej osób się oddala.

Nie potrzebujesz wody, żeby czuć że toniesz
Nie potrzebujesz ognia, by poczuć jak płoniesz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz