środa, 16 kwietnia 2014



Wolne. Nie wiem już sama do kiedy. Wszyscy coś przekręcają, każdy mówi co innego, ok.
Dzisiaj się zdenerwowałam bardzo. Spędziłam taki piękny dzień sama, ponieważ ktoś po prostu poleciał w chuja, a ja ciągle jak głupia czekałam, nienawidzę takiego czegoś.
Zresztą chyba jak każdy.
Strasznie szybko to wszystko zleciało. Mamy już połowę kwietnia, jeszcze tylko 2,5 miesiąca i wakacje. Zdecydowanie za szybko. Wbrew pozorom zżyłam się z moją klasą. Gdy na początku ich zobaczyłam to moja myśl brzmiała "boże,same lamusy i kujony". Okazali się całkiem w porządku. Nie przypuszczałam też, że zżyje się w niej z konkretnymi osobami. Mam teraz w niej kilka bardzo ważnych dla mnie osób, którzy po prostu mają olbrzymią wartość.
Dzięki jednej z nich, zmieniłam nastawienie. Pokazała mi poprzez jedną historię z jej życia, że życie jest mimo przeszkód piękne. Tyle osób się starało, próbowało pomóc, nikomu się nie udawało. Jej się udało. Wydaję mi się też, że po prostu już mnie to wszystko puściło w pewnym momencie i tyle.

Co z Bogiem? On jest w końcu czy nie? Niby jestem wierząca. Ale czasami wątpie.To jest do mnie nie do pojęcia, że może być taki ktoś kto kieruje tym światem i czeka na Nas po śmierci. Czasami myślę, ze po prostu ludzie robią ze wszystkich idiotów. Mówią, aby być dobrym po to by kiedyś trafić do nieba. A tak naprawdę mogą przecież tak mówić po to,by na świecie chociaż trochę, w jakieś skali pozbyć się zła. Skoro Bóg jest jeden, to dlaczego jest tyle religii? A każda ma innego Boga? Który istnieje naprawdę? I czy w ogóle któryś z nich istnieje?Wierzę w życie po życiu. Ale co z niebem i piekłem? Wydaję mi się, że tych miejsc nie ma. Umierasz i po prostu coś się potem z Tobą tam dzieje. Ale nie zostajesz przydzielony do miejsca poprzez to co robiłeś podczas życia. To wszystko jest poplątane. Nie wiem co mam myśleć, moja wiara ciągle się waha.

Potrzebuje kogoś, kto mi powie że jestem dla niego wszystkim.
Dlaczego nie jestem ładna?
Nie chcę tak wyglądać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz