sobota, 12 kwietnia 2014

Spędziłam zdecydowanie udany dzień. Mimo wszystko brakuje mi bliskości. Bardzo. Po prostu nie wytrzymuję już z tego powodu, nie mogę dłużej być sama, ale nie mogę być też z kimś na siłe tylko po to by kogoś mieć. To wszystko jest chore, jezu.
Dowiedziałam się dzisiaj strasznej rzeczy, ile trzeba mieć siły by żyć dalej po takiej traumie.
Niech mnie ktoś przytuli mocno do siebie i powie, że jestem jego całym światem. Niech mnie ktoś pocałuje po czym powie że kocha mnie najbardziej na świecie. Zaraz się rozpłaczę. Mam dosyć patrzenia na te zakochane pary. Rzygam tym. Rzygam cąłym tym syfem.
Przyjdź ktoś. Niech ja coś poczuję, niech Ty ktosiu coś poczuj.
Nie mogę tak, jezu nie mogę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz