poniedziałek, 14 kwietnia 2014




29 kwiecień coraz bliżej, idzie do mnie wielkimi krokami a ja coraz bardziej trzęsę się ze strachu.
W sumie to nie wiem dlaczego, po prostu się boję, coraz mocniej.
Dzisiaj w końcu spotkałam się z Białą Księżniczką.
Denerwuje mnie ta pogoda. Zmienia się w przeciągu kilku minut, nie wiadomo co ze sobą zrobić. Gdy nie miałam co robić i z kim wyjść to pogoda była lepsza, teraz gdy mam jakieś plany to oczywiście znajduje się coś co je psuje. Tak, moje szczęście.
Myślę, że jest ze mną lepiej. Porównując to jak się czułam przez ostatnie chyba 10 miesięcy a to jak się czuję teraz to jest o wiele lepiej. O wiele lżej. W końcu. Nie wiem, naprawdę nie wiem jak ja przetrwałam te 10 miesięcy bólu i cierpienia. To było straszne. Blizny zawsze pozostają, tak. Ale lepsze blizny niż otwarte rany, które poszerzają się z każdym ciosem w serce i w plecy, nawet te najsłabsze.

Sentyment do wielu miejsc i ludzi.
To wszystko zmienia się w takim tempie, że jest to wręcz nie do zauważenia. Zauważasz to dopiero później, gdy zdajesz sobie sprawę z tego co miałeś a juz tego nie masz, co robiłeś a czego już nie możesz, zauważasz wszystko postawione w zupełnie innym kierunku. Kierunku przeciwnym do Ciebie.
Każde miejsce ma jakieś wspomnienie.
Wspomnienie dalekie od Ciebie.


Gdy patrzył Ci w oczy,gdy tulił Cię mocno do siebie a Ty czułaś że mogłabyś teraz tak umrzeć, w jego ramionach, gdy spędzaliście ze sobą tyle czasu, a każda minuta była tak bardzo cenna, gdy uśmiechał się do Ciebie i dziękował Ci że jesteś, gdy był dla Ciebie wszystkim, wszystkim co się dla Ciebie liczyło, nie widziałaś nic poza nim. Gdy powtarzał Ci,że jesteś piękna i że nigdy Cię nie zostawi, że jesteś idealna, gdy trzymał Cię za ręke a Ty czułaś się bezpieczna, gdy był, był tylko Twój. Przecież to niemożliwe. Moment gdy zostaliście skreśleni. Skreśleni przez życie. Gdy wszystko posypało się na kawałki i nic nie dało się już poskładać.

To co było wczoraj dziś jest tylko stertą wspomnień.
Nic nie ważnych chwil, którymi Ty nadal żyjesz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz