Niestety nie miałam kiedyś dodać notki, ponieważ miałam zepsuty komputer.
W tym czasie trochę się zmieniło. On już jest tylko wspomnieniem, ostatnia wiadomość, ostatnia rozmowa, to koniec, niszczyłeś mnie przez trochę mniej niż rok, nie mogę tak dłużej, dziękuję za wszystko, bądź szczęśliwy, życzę Ci tego z całego serca.
Nie zmieniło się to że nadal jestem sama. Ale na dany moment twierdzę, że trudno. Życie jako singiel też nie jest wbrew pozorom takie straszne. Najwidoczniej to jeszcze nie mój czas i tyle.
W jakimś stopniu moje życie trochę się ułożyło.
Blizny na psychice są i będą już, ale to nie to samo co otwarte w niej rany.
I tak twierdzę, że ludzie to podłe szmaty. Przynajmniej spora część, bo oczywiście nie wszyscy.
Są osoby, którym zawdzięczam to, że są. Nie chciałabym ich stracić. Naprawdę.
Zobaczymy jak to będzie wszystko wyglądać w wakacje.
Nie mam teraz zbytnio weny do pisania, nie mam żadnych myśli.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz